Ale na samochód dostawczy nic nie przedłużali. A Ursus będzie pewnie mógł przedłużać procedury, odwołując się od negatywnej decyzji NCBR, tak jak odwoływał się od decyzji w sprawie dostawczaka. A drugiej strony, wydaje mi się, że Ursus upadnie i nie zdąży nawet się odwołać, bo zwyczajnie nie ma pieniędzy w kasie. Przecież za wszystkie dostawy materiałów i za wszystkie usługi musi płacić z góry. A z czego opłacać jeszcze podatki, ZUS-y i pensje pracowników. Tragedia.