Nie bagatelizujcie opinii chłopa. On jest świetnie zorientowany w sytuacji w Pronoksie, prawdopodobnie bezpośrednio z firmy. Dlatego też nie mógł przewidziec, że PKO wycofa zażalenie, bo to nie jego działka. Sam zresztą o tym pisał. To, że kurs wymknął im się z pod kontroli nie ulega wątpliwości. Jeśli teraz dołączy spekuła, mamy jeszcze przed sobą rajd.