Zełenski odpowiedział na rozmowy o wymianie terytorialnej z Rosją
Ukraińcy nie oddadzą swojej ziemi okupantowi.
Odpowiedź na „kwestię terytorialną” znajduje się w Konstytucji, powiedział prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski , prawdopodobnie w odpowiedzi na oświadczenie prezydenta USA
Donalda Trumpa , że w ramach porozumienia pokojowego powinna nastąpić „wymiana terytoriów w interesie obu stron”.
https://i.c97.org/ai/434342/aux-head-1629781528-20210824_ukraine_360.jpg„Nikt się z tego nie wycofa i nie będzie mógł. Ukraińcy nie oddadzą swojej ziemi okupantowi” – podkreślił ukraiński przywódca w Telegramie. Dodał również, że Ukraina nie przyzna Rosji odznaczeń za trwającą wojnę na pełną skalę.
Zełenski podkreślił, że Ukraina jest gotowa na „realne rozwiązania”, które mogą przynieść pokój. Jednak decyzje „przeciwko i bez Ukrainy” są decyzjami „przeciwko pokojowi”, uważa prezydent Ukrainy.
„Oni nic nie dadzą. To martwe rozwiązania, nigdy nie zadziałają. Wszyscy potrzebujemy prawdziwego, żywego pokoju, który ludzie będą szanować. Jesteśmy gotowi współpracować z Trumpem, ze wszystkimi partnerami, na rzecz prawdziwego i, co najważniejsze, trwałego pokoju – pokoju, który nie rozpadnie się z powodu pragnień Moskwy” – zauważył przywódca Ukrainy.
Putin płacze za kurtyną.
To wielka, katastrofalna porażka Federacji Rosyjskiej.
W Gabinecie Owalnym prezydenta USA Rosja została uroczyście pozbawiona „praw rodzicielskich” i możliwości wpływania na ten ogromny obszar Południowego Kaukazu, który zawsze był uważany za własność Moskwy.
To wielka, katastrofalna porażka Federacji Rosyjskiej.
Trump przyjął zarówno Armenię, jak i Azerbejdżan.
Adoptował ją i prawie się z nią ożenił, zobowiązując ją do życia w „miłości i harmonii”.
Zaskakujące jest, że nikt nie krzyknął „gorzki!”
Azerbejdżan ma teraz dwóch papieży: Trumpa i Erdogana.
Potężny Turek oczywiście chciał pozostać jedyny i niepowtarzalny, ale Trump z łatwością go przebił.
Na tym spektakularnym zdjęciu oczywiście nie ma Putina płaczącego za kurtyną.
Ciekawe co dziś piją na Kremlu?Putin znów przeleciał nad Oslo.
Przywódcy Armenii, Azerbejdżanu i Stanów Zjednoczonych podpisali memorandum intencyjne w sprawie podpisania traktatu pokojowego w Białym Domu, do którego na zaproszenie Trumpa przybyli premier Paszynian i prezydent Alijew. Według Trumpa, Armenia i Azerbejdżan, będące w stanie wojny od 35 lat, zgodziły się wznowić stosunki dyplomatyczne i zakończyć konfrontację militarną na czas nieokreślony. Oba kraje podpisały również dokument o wystąpieniu z Grupy Mińskiej OBWE, powołanej w celu rozwiązania konfliktu w Karabachu.
Azerbejdżan uzyska dostęp do swojej enklawy, Nachiczewanu, drogą tranzytową („Trasa Trumpa”) biegnącą przez Armenię, z pełnym poszanowaniem suwerenności tego kraju. Odcinek ten zostanie przekazany amerykańskiej firmie na 99 lat i będzie nosił pompatyczną nazwę „Trasa Trumpa do Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu” (TRIPP). Nie ma już mowy o eksterytorialnym „Korytarzu Zangezur” przez armeński region Syunik, którego otwarcia Baku, Ankara i Moskwa domagają się od Erywania od kilku lat.
Stany Zjednoczone zniosły również zakaz współpracy wojskowej z Azerbejdżanem. Zapowiedziały również rozszerzenie współpracy z oboma krajami w dziedzinie energetyki, handlu i sztucznej inteligencji.
Ciekawe, co piją dziś na Kremlu z okazji podpisania tych historycznych dokumentów? Szampana? A może wódkę, popijając melancholię utraty ostatnich śladów wpływów na Kaukazie Południowym, dawniej znanym jako Zakaukazie?
UPD Alijew zaproponował nominację Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Paszynian jest za. Wcześniej Trump został nominowany do tej nagrody przez Kambodżę za pomoc Trumpa w rozwiązaniu konfliktu z Tajlandią.
Ale putin znów nie pojawił się w Oslo , spodziewany jest w Hadze.