Oczywiście może posiadający akcje na siłę szukają pozytywnych sygnałów...
nominalna cena akcji to 20 gr- być może - jeśli jest nowy przyszły akcjonariusz - i zechce być większościowym to trzeba mieć na uwadze, że mu to nie wystarczy - uważam, że w większości obligacje są w rękach prezesów i członków zarządu. Więc po co mu pakiet większościowy jak go będą trzymali "za jaja" obligacjami.
Gdybym to ja był tym przyszłym to - liczyłbym na jak najniższy cenowo skup akcji (nawet bym wymusił na prezesach - bo oni mają najwięcej obligów wg mnie - takiego puszczania akcji w rynek żeby cena spadła w okolice lub niżej nominalnej) - co być może widzimy to właśnie teraz. Następnie po zakupie dużych pakietów akcji (wymęczeniu drobnych i leszczy) doprowadzenie do nowej emisji i wykup części obligów od prezesów (myślę, że umowa inwestycyjna zakłada wykupienie jakiejś części obligów z jednoczesnym rolowaniem pozostałych na kilka lat)...
Jak komuś się to wydaje mżonką to niech powie jedno - jak prezesy odzyskają kasę z obligów (nawet zarobione 1 mln zł przez prezesów wróciło do spółki to tylko 10% ceny wszystkich obligów...) - jak oni chcą odzyskać kasę z obligów?
Jak ktoś odpowie sobie na to pytanie prawidłowo to wg mnie powinien zarobić nieeezłą kasę...