Okazuje się że mitoman to nic więcej niż typowy leszcz z tak załosnym, życzeniowym myśleniem.
Sytuacja jest fatalna, ropa spada o 30%, epidemia się rozwija, Lombardia z zakazem wjazdu, firmy tracą, łańcuchy dostaw przerwane, a co robi leszcz? Wmawia sobie że to polaczki nakrecają atmosferę a wszystko jest ok. No bo przecie sp500 odbiło trochę.
No to dostaniesz lanie, skarbie.
Potrzymasz jeszcze i na końcu sprzedasz w panice za ułamek wartości, a wtedy dokupię od ciebie ja