Warunki dla rynku konsumenta wydają się być sprzyjające w najbliższych kwartałach. Wystarczy popatrzeć na wyniki takich spółek jak Toya, Dadelo czy Amica.
Z dadelo najwięcej wspólnego, jednak wszystko to łączy się w rynek konsumenta.
Spadające stopy procentowe a z tym oprocentowanie obligacji, powinno być katalizatorem ucieczki kapitału na rynek akcji.
Dodatkowo, tak mi się wydaje, moda na fit nie znika, a raczej odwrotnie, spada sprzedaż alkoholu a rośnie sprzedaż kreatyny.
Rynek e-commerce również wciąż rośnie względem klasycznego kanału dystrybucji.
Raczej przed nami, więcej szans na wzrosty niż spadki.
Jak uważacie?