klasyczne myślenie życzeniowe.
Jedyne co ostatnio tutaj trochę nakręcało szanse na wybicie to te duże pojedyncze zakupy(sprzedaże?) na końcu sesji.
Ostatnim razem jak to widziałem to Boryszew skoczył z około 4,5 na 7 w 2-3 dni jakoś (pisze z pamięci) ale od tamtej pory cały czas powolny, ale regularny zjazd w dół.
Ciężko się siedzi na takim papierze.