Strach się bać jak przeczytasz jeszcze tą książkę :)))
A tak na serio to też myślę że AT w przypadku sytuacji jaką mamy teraz na spółce nie bardzo ma sens, ponieważ mamy do czynienia nie z rynkiem pojętym jako grupa akcjonariuszy, (co jest pewnie warunkiem podstawowym przy AT), tylko mamy do czynienia z grubasem który tu dominuje i sam rysuje wykres. Myślę że gruby robi to po swojemu w zależności jak mu się bilansuje papier z kapitałem w danej chwili. Ale możliwe jest też, że grubas, czytał te książki o analizach i zależy mu żeby stworzyć wykres który jak najbardziej będzie odpowiadał prognozom wzrostowym. Więc jeśli przyjąć ten wariant to analiza AT ma tu jakieś zastosowanie. Piszę "jakieś zastosowanie" bo przecież jeszcze mamy emisję, a to ma bardziej priorytetowe znaczenie niż AT. Przyznam się, że na AT się nie znam i też myślałem nad kupnem książki. Ale trochę mnie zniechęcają do tego komentarze na forum tych co je czytali :))