Przepraszam, ale wtrące się do dysputy. :)))
ddddd ma trochę racji w tym, co pisze. Faktycznie, przez większość czasu stał, możnaby rzec, "po tej samej stronie barykady" co ja. Niemniej jednak w pewnym momencie poszedł w drugą stronę. To, że mu się udało spowodowane jest nastęującymi czynnikami:
- jak już pisałem, nie znam się na AT i uważam od dawien dawna, że AT przy spółkach, w których głównym celem Grubasów jest ubieranie Maluczkich - nic nie daje. Owszem, czasem w historii upadku PRO (od momentu pojawienia się CZP jako "uzdrowiciela") pojawiały się korekty w górę, ale ogólnie należy stwierdzić, że kierunek był tylko jeden. Jak to ładnie określacie: południe.
- w moich postach nigdy nie znajdziecie powoływania się na sygnały kupna, sprzedaży, MACD, RSI, itp. bo, najzwyczajniej w świecie, nie wiem, czym się to je. ;))))
- ddddd po prostu zna się trochę (dlaczego trochę, wyjaśnię za chwilę) na AT i stąd jego ostatni sukces we wskazaniu lokalnego wybicia się kursu. Ja tych sygnałów nie widzę, ale zaręczam Wam, że gdyby tylko Króliki chciały dalej wysypywać akcje w rynek, nie mielibyście większego odbicia, niż 12 - 13 groni. Więc podziękowania za ostatnie wzrosty należą się także po części im.
- czemu chwilowo nie sypią akcjami - nie wiem. Podejrzewam, że chcą mieć odpowiednią ilość akcji na najbliższe walne, na którym będą się decydować losy kolejnych mega-emisji.
- ddddd zna sie tylko trochę na AT, bo nie odpowiedział jednoznacznie na moje pytania z tego zakresu zadawane mu parokrotnie podczas sesji piątkowej. Jego odpowiedzi wymijające świadczą o tym, że jest dopiero początkującym AT-owcem i jeszcze się sporo musi uczyć. :)))
Ale i tak należy mu się uznanie za wyczucie odpowiedniego sygnału kupna (czy jak Wy to tam nazywacie)... Oczywiście uznanie bez przesady, w stylu fetyszu jego stóp... :)))
Na koniec coś o mnie: pomyliłem się ostatnio RAZ na Pronoxie, więc nie pisz proszę, o pomyłkach z mojej strony w liczbie mnogiej. Ale za to faktycznie muszę przyznać, że była ona rażąca, z resztą przyznałem się do niej już wcześniej.
P.S.: zakupiłem sobie ostatni książkę o AT. Troszkę gruba jest, ale do wakacji myślę, że przez nią przebrne. A wtedy będę "extraordinary" w tym także...
I też będę znajdował lokalne dołki i górki, a co !!