PAP również podał tą informację o promieniotwórczości zafundowanej przez chińczyków.
Chińczyki kilka lat temu planowali wydać całkowity zakaz spalania węgla zanieczyszczonego uranem. Ale na ich nieszczęście, ten węgiel jest wysocekaloryczny. Jest na miejcu, blisko elektrowni. Jego koszt wydobycia i dostarczenia do kotła sprawiał że był bezkonkurencyjny, nawet z tym importowanym z australii ( wydobywany odkrywkowo ). I chchciwość chińczyków ich zgubiła. Jakaś firma z Finlandii nawet zastanawiala się nad odzyskiwaniem uranu na etapie wyłapywałania pylu ale z kominów, bo chińy importują gigantyczne ilości uranu i z kanady, rosjii i rpa. Ale sie okazalo ze finlandczycy nie maja jednak odpowiedniej technologii, dwa ze taki uran juz na tym etapie był niestabilny i po prostu było to nieopłacalne. A chińczyki nie chcieli dopłacać kosmicznej kasy do środowiska i zamiotli sprawę pod dywan.