Przypomnieć należy, że pracownicy GPW nadzorujący rynek New Connect ponoszą główną odpowiedzialność za straty akcjonariuszy. Raz nie ustosunkowując się i nie wyciągając konsekwencji względem Włodzimierza Krawczyka ówczesnego prezesa Grupy PSW za decyzję o odroczeniu terminu wypłaty dywidendy w 2010 (?) r. pomimo zawiadomienia przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Prawdopodobnie do dnia dzisiejszego pracownicy GPW nie ustosunkowali się do zawiadomienia. Drugą zdecydowanie kuriozalną sytuacją, którą trudno będzie przebić jest uznanie kilku stron papieru - bez informacji kto sporządził coś co nazwane zostało opinią prawną, choć wygląda jak znaleziona w słynnym kiblu gdzie jak niektórzy donosili 1,5 roku temu, Piotrek Krawczyk odnalazł wniosek do KRS który podobno złożył, ale kilka miesięcy później okazało się, że złożył wcale wg potęgi intelektu Piotra Krawczyka nie oznacza złożyć. Mam co prawda domysły kto może być twórcą tegoż dzieła, ale to bez większego znaczenia. Strat nie da się odrobić.