Myślę, że dostosowują ceny do popytu i zapasów. Martwiłbym się gdyby mieli najniższe ceny, bo mogliby nie zarabiać na sprzedaży, tak jak to było kilka lat temu.
Wolę mieć firmę, która sprzedaje drożej, ale ma swoich klientów i plasuje całość (lub chociaż większośc) zapasów wśród nich, niż firmę, która jest najtańsza na rynku, w mig wyprzedaje się z zapasów i ma z tego tortu jedynie okruchy.