Moim zdaniem widać wyraźnie, że te akcje po 5 groszy dla pracowników nie są sprzedawane. Gdyby były - niemożliwe byłyby takie wzrosty kursu jak choćby w lutym tego roku:
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/familiada-w-tvp2-codziennie-akcje-produkujacej-teletorniej-firmy-astro-ryszarda-krajewskiego-zdrozaly-o-112-proc
Przy obrotach - jak sami zaznaczają - rekordowych od paru lat a to raptem niecałe 100 tys.akcji w dwa dni przy wzroście o 110 proc. Przecież gdyby te osoby co kupowały po 5 gr rzuciły się do sprzedawania, nie doszłoby nawet do 50-60 gr.
Tak samo ostatnio w sierpniu po informacji o umowie z TVN - maksymalne obroty to było chyba 50 parę tysięcy sztuk, a kurs wylądował powyżej 90 groszy startując dzień czy dwa wczesniej z 50 gr.
Po prostu za każdym razem przy zwyżce kupuje trochę osób od tych, którzy kupili wczesniej tez na giełdzie i sa już zmęczeni. A pracownicy? Może uważają,że skoro Krajewski nie pozbywa się akcji, to oni tez lepiej zrobią jak potrzymają? Żeby nie wyjść jak Sapkowski na sprzedaży praw do Wiedźmina? Czasem warto poczekać.
Oczywiście, na pewno ktos tam parę tysięcy tych akcji sprzedał i będzie sprzedawał - a to komunia dziecka, a to prezent ślubny, a to wakacje. Ale jakiejś powaznej podaży z tej strony to ja naprawdę nie widzę, bo zahamowałaby każdą próbę wzrostu.
ABC pisze, że teraz ktoś sprzedaje każdą ilość wystawianą na k - no chyba nie, bo obroty są właśnie tak niskie jak można się było spodziewać - kilka tys. sztuk.
To jest mielenie w kółko tych samych akcji. Podobnie pewnie uważa sam Krajewski. Tak pisał w lutym:
https://www.bankier.pl/wiadomosc/ASTRO-SA-Komentarz-Zarzadu-dot-ostatnich-wydarzen-7572443.html
Mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli zweryfikować prawdziwy poziom podaży/kupna. Rozwój kanału E-sport musi przynieść infa, które jednak przekonają większą liczbę inwestorów - chocby takich leszczy jak my. I to powinno wystarczyć, żeby w karnecie było dużo na k i mało na s.