kochany umoczyłem na tej spółce całą gotówkę...jak widzisz trudno przy tak rozdrobnionym akcjonariacie cokolwiek wskórać...dawno temu trzeba było zwołać Walne Zgromadzenie (skończyło się na pokrzykiwaniu i braku chęciu większości osób do inwestowania swojego czasu i pieniędzy na przyjazd do Warszawy), zmienić władze spółki i uzupełnić ich skład, a następnie przejrzeć dokumeny spółki, w tym umowy podpisane z Tarantogą...śmiem spekulować, że była szansa na wyegzekwowanie od Tarantogii wykonania umowy (umów) ...pokaz mi władze spółki, które po tym jak twierdzą, że zostały ...nie składają pozwów do sądu celem wyegzekwowania realizacji umów lub jeżelli ew. twierdzą że padły ofiarą kontrahenta nie składają zwiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa...poczytaj forum, spekulacje nt. powodów tego stanu rzeczy sięgają jeszcze ok. 10 lat wstecz...sam skłaniam się w kierunku myślenia, że umowy z Tarantogą związane były ze stanem spółki...spowodowanym wcześniejszą działalnością, ale to są tylko moje domysły i spekulacj - najważniejsze: na forum pisał inny forumowicz, ok. 1,5 roku temu o tym, że złożył zawiadomienie w prokuraturze o podejrz. pop. przestępstwa, skarżył się na przewlekłość prokuratury...do dzisiaj nic w tej sprawie nie wiadomo, a to oznacza, że mija kolejny rok...i o to wg ,mnie chodziło, żeby grać na zwłokę, by emocje przycichły...przez te lata spółka generowała koszty na wynajem lokalu (niedawno dopiero przenieśli się do tzw. wirtualnego biura), koszty wynagrodzeń, administracyjne etc., gdy wejdą do spółki komornicy to dla akcjonariuszy nic nie zstanie vz tych 10 % kapitałów, (mówili, że ok. 90 % aktywów wpakowali w "biznes mongolski", którego wartość oparta była na licencjach, a z tych licencji nic nie zostało/zostanie)