Ja jednej rzeczy jednak nie rozumiem. Potencjał wzrostu ceny wynikający z czystej matematyki jest widoczny - jedynym ryzykiem, to że przychody zaczną dynamiczniej spadać i nie zostanie to złapane na poziomie marży. Analitycy generalnie są pozytywni i konsensus jest 20% powyżej obecnego kursu. Ale - główny akcjonariusz w ostatnim miesiącu skupił sporo akcji, a mimo to cały czas widać podaż, która podstawia mu akcje. Kto sprzedaje i z jakiego powodu? Generalnie ciężko sobie wyobrazić scenariusz negatywny, spółka dowozi prognozy analityczne i jest stabilna, od ponad roku kurs powoli, ale się wspina, a mimo wszystko ktoś sprzedaje. I tk jest ciekawe.