Przecież to są jaja, Gant nie płaci Budopolowi od prawie roku, a potem wypowiada umowę z powodu nie płacenia podwykonawcom... Warto zadać pytanie, co zrobił zarząd, żeby odzyskać należności od Ganta. Przecież od dawna nie wywiązuje się z planu uregulowania zaległości. W Budopolu kasy już dawno nie ma, biurowiec kilka razy przechodził z rąk do rąk za dziwne kwoty. Bez produkcji budowlanej nie mają z czego funkcjonować... RIP