...hehehe..teraz jedno jest pewne!!. Chłopaki w ERGu tak pokombinowali, że tearaz nawet gdzy nie chcą to musza...robić to przejecie...i dobre wyniki, bo inaczej...wszyscy zusamendokupen popłyną!!.
Dlatego mimo tego krachu fatalnego..finalnie jestem spokojny!
Nie ma bowiem "miętkiej gry"...kto się podda...spłynie z prądem kloaki! :-)))