Na razie mamy klasyczny pat, poza lakonicznymi oświadczeniami Pioniera i Buchajskiej nie dzieje się nic. Wygląda to tak jakby wszyscy byli zadowoleni i spodziewali się, że z wezwania nic nie wyjdzie - poza skupem promocyjnym papieru.
To tylko mała teoria spiskowa, ale porównując to np. ze stanowcza reakcją Bakallandu można taki wniosek wyciągnąć.