Decyzja o wstrzymaniu dywidendy jest wielce niepokojąca. Nie chcecie mi powiedzieć, że jest tak świetnie, że należało ją wstrzymać :) Zatrudnienie ogromnej liczby osób za kosmiczne pieniądze może rodzić obawy zarządu o płynność i woleli na wszelki wypadek te pieniądze zatrzymać. Przypominam, że tym samym złamali politykę dywidendową, którą sami ustalili. Więc to jest duża rzecz i pytanie o bankructwo zasadne ( oczywiście nie dziś - takie spółki mogą latami rolować długi i pożyczać na rynku, emitować obligacje, akcje itd. tymczasowo mają zatrzymaną dywidendę w zanadrzu). Liczą, że do tego czasu coś wypuszczą i gotówka napłynie ( natomiast koszty zostaną na wieki wieków.)