Jeżeli wykupienie 500tys. (bo tyle w końcu udało się zebrać z tego miliona) maseczek powoduje zapaść polskiego rynku artykułów ochrony osobistej, to mamy zdecydowanie większy problem. Bo to, że państwo nie ma odpowiedniej rezerwy ilościowej na wypadek sytuacji wyjątkowych, to nie jest wina LPP.