Wygląda na to, że to moja wina, że ten biznes to pomyłka - hahaha. I jeszcze ponoć działam w imieniu kogoś, no i oczywiście ktoś mnie przekupił. Wpadłeś w obłęd "vivaldiego"?? Współczuję, bez sensu koncentrujesz się na osobach a nie na argumentach. Masz jakieś argumenty? Nie bredź tylko o powierzchniach i uchodźcach, bo to jest wręcz żenujące.