Z jednej strony to dobre, że spółka potrafi wyciągnąć rękę po pieniądze i potem chwalić się z zysków.
Z drugiej strony to smutne, że bez tego dofinansowania zyski byłyby mniejsze o... 30%, 20%. Powiedzcie sami.
CD Projekt, jak i inne spółki gamingowe nie korzystają z dofinansowania, a pieniędzy w kasie mają jak lodu w zimie, albo w zamrażalniku.
Ciekawi mnie też temat patentów Bloobera w Stanach. Liczyli na jakąś kasę, że ktoś powtórzy ich nie wiem czy "oryginalne" wynalazki z Medium? Kto ich naśladuje? Kto płaci za wykorzystanie rozwiązań patentowych Bloober-a? Jeżeli ktoś będzie na Walnym, to może zapytać się o tą kwestię, bo moim zdaniem, jest to interesujące?