Błąd życia to wbić się 100 km/h w drzewo, źle wybrać partnera albo zaufać Sasinowi.
Tu po prostu miałeś pecha: konferencja prasowa akurat teraz i nadmierna wolatywność tych akcji (bo co, wartość spółki wzrosła o 50%? Niby jak?)
I tyle. Prognozy były negatywne, technicznie kurs miał testować dno. Pech i emocje. A okazje by zyskać/stracić są regularnie.