Oprócz różnego rodzaju przekrętów wystarczy, że mają po kilkadziesiąt tys złotych stałej pensji... i czego więcej chcieć?? Dodatkowo są spółki córki nie przynoszące zysków ,z których znowu wpada kilka tysi z tytułu a to prezesa a to wice a to z rady nadzorczej (Browar Gontyniec, spółki deweloperskie (minska development) i inne...
Więc spółka będzie sobie "trwać" dalej dopóki żródełko nie wyschnie...