Fasadowa informacja.
pojedyncze osoby będą mieszkały i próbowały się wkręcić w hiszpańskie państwowe produkcje.
Koszt niewielki ale i pożytek żaden.
Taki sam “efekt” miało “biuro” w Japonii gdzie pomieszkiwał Pan Bagiński robiąc film jako niezależny reżyser (z ogromną stratą ponad -50 mln$).
Tak jak przy Rycerzach Zodiaku, Platige nie potrafi zrobić inwestycyjnie. To kwestia braku energii i wizji firmy.
Kanary dobrze brzmią, być może coś z tego będzie za 2-3 lata.
Gorzej z teraźniejszością, jak kolejne zwolenia powodem których jest zapaść na rynku gier, zadyszka Netflix, HBO i odpływ klientów Disneya. Nie wspomnę o nie udanych koprodukcjach gier.