Tu nie ma nowych od miesięcy albo lat. I nie będzie. Jest coraz mniej rycerzy, którzy, jak to ująłeś, stanowią towarzystwo wzajemnej adoracji. A lepiej klub miłośników miłości wzajemnej i bezinteresownej:D Osobiście nie interesuje mnie co się z nimi stanie, ani co się stanie z ewentualnymi przybyszami. Nikt kto inwestowanie robi choć trochę bardziej serio i się trochę na tym zna, tutaj nie zagląda. Na tym forum niczego się o spółce nie dowiesz ani nikogo do niczego nie przekonasz. Ciekawiej spędza się czas podczas picia piwa w plenerze, albo nawet stojąc na przystanku. Pisanie tu jest dla niektórych uzależnieniem. Jak papieros albo seta przed obiadem. Nie mogą się uwolnić od tego "forum". Szczególnie tacy co maja dużo wolnego czasu (np. Jb czy Vlad). W dzisiejszym świecie to rzadkość. Oni tu byli, są i będą. ZAWSZE. Tylko oni, niestety. To napisawszy, kończę swoją obecność na tym ścieku.