Byłem w Chinach wielokrotnie, i na wycieczkach, i biznesowo.
Jak każdy kraj autorytarny, Chiny potrzebują eksportu i twardej waluty. Tego nie zapewni rynek wewnętrzny, nawet najbardziej chłonny.
Rynki zewnętrzne nie "przymykają oczu, bo kradzione, ale tanie"... Żyjesz czasem przeszłym. Cywilizowany świat chroni własność intelektualną solidarnie, na każdym etapie, bo doskonale wie, że jeśli będzie postępował inaczej, to sam zostanie okradziony. Kradzież własności chronionych patentem jest ścigana we wszystkich krajach rozwiniętych bezwzględnie, nikt w USA, UE, Japonii, Kanadzie, Arabii Saud, czy RPA nie zaryzykuje kupna kradzionego, bo narazi się na odpowiedzialność karną i materialną, a będzie ścigany z urzędu.
Żyjesz dziecinko stereotypami, widać, żeś niebywały i z niskiej klasy społecznej.