Prognozowałem słabość Orlenu w czwartek, bo uważałem że ignorowanie spadku cen ropy (sukcesywnie od 18 maja), z którą to kurs spółki jest bardzo związany wyglądał nienaturalnie. Rynek jak zwykle zrobił to po swojemu, trzymał kurs horyzontalnie i nawet próbował wybić opór! Skutkiem takiej próby, wygenerowanej moim zdaniem przez automaty, jest dzisiejsza zwała dużo głębsza niż ruch całego rynku.
Tak myślę, że jutro powinno nastąpić uspokojenie, a nawet próba obicia, bo rejon 136 można uznać za lokalne wsparcie, USA rośnie, ropa dalej nie tanieje, a ostatni dzień dający prawo do dywidendy może skusić do zakupów...