Dnia 2013-04-11 o godz. 17:02 ~ewacyc napisał(a):
> Taki duży obrót - bez uzasadniania - źle się kojarzy.
Klasyczne łapanie frajerów na duży pakiet:
najpierw na wabika idzie duży pakiet np. na pół miliona akcji (sprzedającym i kupującym jest ten sam podmiot), a gdy rynek już to zauważy, to skarmia się go małymi porcjami wystawionymi o grosz, dwa wyżej.
Panuje przekonanie, że grubas kupuje nie po to,a by stracić.
Skoro on kupuje, to ja nie będę gorszy i też zarobię.
I tym sposobem upłynniono w rynek pół miliona akcji bez zaniżania kursu
Gdyby te pół miliona akcji jawnie wystawiono na "S" , to rynek cofnąłby się w popłochu
na niższy poziom.
A tak przez ten sztuczny pokaz siły (jednorazowy strzał z łyknięciem pół miliona akcji) zachęca stojących do włączenia się do zakupów.
A potem na koniec dnia okazuje się, że mimo łykania akcji jak pelikany, jest się
stratnym - nawet ten grubas, który łyknął pół miliona akcji zaraz na początku sesji.
Przypomnijcie sobie zagrywkę na Polnordzie z 22 II 2013
Na początku sesji poszła potężna pakietówka w cenie 9 zł
Rynek się na to nabrał i przez cały dzień łykał akcje aż do 10 zł
W tym czasie grubas z pakietówki wyszedł, a ulica wozi się z tamtymi akcjami po 5 zł
Podpytajcie wśród znajomych maklerów, że jest to powszechnie stosowana zagrywka.