Ja to wiem. To bardziej chodzi o budowanie morale. Pamiętam jak byłem młody, też wątpiłem, choć wiedziałem, że wybór jest dobry. Za młodego czas inaczej płynie, cierpliwość trudno okiełznać. Ja siebie nie muszę motywować. wiem, że ludzie też różnie widzą i oceniają to samo, inaczej się motywują, wątpią, a czas jest tu kluczowy. Oczywiście w jednostce skali projektu. W sumie nie muszę pisać, bo na forach raczej słabo się dzieje, ale wzrusza mnie język i kultura paru osób. Dlatego tak. I tak w sumie nie dzielę się specjalnie wiedzą, nabędziecie ją sami chociażby przez pryzmat doświadczeń. Porażki też będą. też uczą.