Gdyby spółka była ciekawa to nie sprzedałbym na wybiciu tylko trzymał dalej.
A tak co widzę?
Kilka osób rozgrywa podbicie.
Załóżmy ,że 4 osoby wzięły sie za podbicie.
2 z nich muszą zrobić zrzutkę dla pozostałej dwójki:)
Po drodze zawinie się paru ulicznych spekulantów z paroma stówami .
Hmmm, ja swoje mam w garści a reszta niech sie bawi dalej.