Strasznie nudny pat. Mam dla Was haiku:
Jak ktoś sypnie to zbieramy i poniżej 2,X nie oddamy, czy się zgadzamy ? :)
Może zamiast wszystkich teorii spiskowych - prawda jest prosta, że spółka jest po prostu niezauważona?
Pamiętacie, wspominałem jakiś czas temu o EONET (nie naganiam na nią absolutnie i sam nie mam, bo obroty martwe od roku-dwóch), ale ktoś ją wreszcie dostrzegł i od jakiegoś czasu skupuje (też ma super wskaźniki, jak Aleja, ale popyt martwy).
Zastanawiam się co musi się stać, żeby się jakieś inwestory zleciały, bo bardziej niedowartościowanej spółki ze świecą szukać...:(