Idzie fala popytu do branży okołogórniczej. Co wynika z cen węgla, które wzrosły z 60 usd do trwale ponad 200. Plus zmiana polityki klimatycznej na najwyższym szczeblu. I to jest najistotniejsze z punktu widzenia relacji korzyści do ceny tych akcji. Tu nie ma nic wirtualnego.
Oczywiście można kupować producenta gołąbków. Czy ktoś w ogóle pomyślał jaka niewielka zmiana czeka branżę spożywczą nawet gdyby jutro w prawie 40-milionowej Polsce pojawił się milion nowych konsumentów z dochodem emeryta? A płacą tyle, że nawet zarząd swoje akcje sprzedał.