Poniżej zamieszczamy treść listu Moniki Nowakowskiej nadesłanego do redakcji Obligacje.pl:
"(...)* Tak samo jak w przypadku Kolastyny, obejmując jej stery dzień po ogłoszeniu upadłości tak samo i teraz wiem, że spółka posiada wartościowe aktywa, których nie ma w bilansie spółki, a które mają szanse wypracować środki na pokrycie zobowiązań zarówno obligatariuszy jak i pozostałych wierzycieli.
Dobra restrukturyzacja to taka, w której wierzyciele zostają zaspokojeni w terminach i kwotach, na które się zgadzają a dłużnik poprzez proces restrukturyzacji operacyjnej i finansowej jest w stanie te oczekiwania spełnić. By było to możliwe kluczowe są osoby z doświadczeniem w danej branży i „uszycie na miarę” planu restrukturyzacji.
Trzeba trzymać kciuki żeby się udało !!! a Brodacz niech gnije w pierdlu