Nabieramy powoli rozpedu, po kilku miesiacach zniecierpliwienia i wegetacji - a nawet poteznego zjazdu - prawdziwy handel jeszcze wciaz przed nami. Widac wyraznie, ze do gry wchodza coraz mocniejsi zawodnicy , przyjda jeszcze wieksi a na prawdziwych grubasow dlugo czekac nie bedziemy. Wedlug mnie przystapia oni do akcji w okolicach 1 pln. Tutaj mala ilosc akcji, ktora jest w FF moze przyczynic sie do sytuacji, ze aby naprawde sporo kupic trzeba bedzie siegnac glebiej do kieszeni. Uwazam, ze w perspektywie czasowej - wcale nie odleglej - cena za akcje moze wyniesc tyle ile bylo w nick znanego nam wszystkim gieldowego proroka, ktory podobnie jak inne szczekajace kundle siedzi znokautowany po kilku sesyjnych ciosach.