Wątpię aby to interesowało Fesenkę.
Łatwiej, prościej i korzystniej iść na łatwiznę: Dobrze sprzedać, mieć święty spokój i zająć się swoimi sprawami.
Pismak bzdury wypisuje. Szuka na siłę sensacji tam gdzie ich nie ma. Płacą mu przecież za to. Im większe bzdury tym większa sensacja, tym większe zainteresowanie plebsu a Falenta był wtedy na topie. Brak konkretów same przypuszczenia i dywagacje.
Równie dobrze mógłby napisać o powiązaniach z kosmitami. Zresztą może niedługo napisze.