Hm..., widzę że piszę do samego siebie. Tak to jest jak człowiek, zwany dalej inwestorem, nie chce się poddać wszelkiej maści naganiaczom obiecującym gruszki na wierzbie lub innej maści wizjonerom którym cyferki migotają przed oczyma po łyku alkoholu etylowego. Wyścig na licytację w wycenie walorków Spółki uważam za rozpoczęty !!! Cena wywoławcza: 10zł ... kto da więcej ...!?!