Zwieraczy bym tu nie widział, raczej podejrzewam, że chodziło o przewalenie akcji z kieszeni do kieszeni, albo....
Sam nie wiem!
Wystawiłem natomiast mały koszyczek i troszkę wpadło.
Natomiast dopóki nie zacznie rosnąć, to moje ostatnie zakupy na BTG.
Teraz czekam na rozwój wypadków. Nie ukrywam, że ostatnie dni nieco zachwiały moją pewność siebie.