Wystarczy wczytać się w list prezesa, żeby przekonać się, że nie będzie to bankrut: "porozumienie z GST AutoLeather Inc. jest efektem prowadzonych od dłuższego czasu poszukiwań stabilnego partnera, działającego na globalnym rynku, z którym współpraca pozwoliłaby uniknąć krótkoterminowych ryzyk związanych z wahaniami w funkcjonowaniu sektora motoryzacyjnego w Europie. Po jej ewentualnym zawarciu, w zależności od sytuacji rynkowej, będziemy podejmować dalsze decyzje odnośnie perspektyw kontynuacji działalności, w tym możliwości inwestycyjnych również potencjalnie zmierzających do zmiany profilu działalności."