Po pierwsze nie zachwalam bezgranicznie Stanów, tamta giełda egzystuje już kilka ładnych dekad i w przeciwieństwie do naszej jest ucywilizowana. Po drugie wyjaśnijmy sobie co nieco na temat pana Madof`a Jegomość owszem "przewalił" mnóstwo pieniędzy, poprzez naciąganie bogatych naiwniaków. On nie bawił się w żadne spekulacje, sterowanie kursem giełdowym itd. itp., o czym wspominałem wcześniej. Jego mechanizm działania polegał na wyciąganiu sporych sum pieniężnych od bogatych klientów, instytucji i "inwestowaniu" ich na giełdzie. Generalnie rzecz biorąc wszystko sprowadzało się do czerpania korzyści z prowizji od rożnych posunięć, bez względu na to czy klient zarobił czy też nie. Po prostu obracał tymi wkładami nie zwracając na to zbytniej uwagi czy dana inwestycja będzie zyskowna czy też stratna. A wszystko to odbywało się pod przykrywką instytucji finansowej. Facet po prostu miał gadane, robił dobre wrażenie i wykreował wokół siebie otoczkę "super inwestora" i tyle. Tak więc nie "mędrkuje" tylko stwierdzam fakty.