Nie za bardzo, a z pewnością nie dziś. Balon wykreowały dwa Dawidy z niewielką pomocą Styczenia, uporczywymi gadkami o europejskim liderze i spodziewanych solidnych lub nawet rewelacyjnych przychodach. Powietrze schodziło powoli przez ponad rok, z nielicznymi momentami większych tąpnięć. Jeszcze latem kurs osiągał 10,20 w oczekiwaniu na nową emisję, ale nikt nie raczył poinformować drobnych, że to już był tylko element gry skonfliktowanych stron. Akcjonariusze byli utrzymywani w nieświadomości bardzo długo.Wczorajsze espi Columbusa też niestety budzi poważne wątpliwości.