Chyba problem jest tu w czym innym:
- w arkuszu na sprzedaży wolumen wciąż wielokrotnie jest większy od wolumenu na kupnie
- na półkach kupna stoi zwykle jeden ktoś wytrwale podbijający kurs, ale, jak to już nieraz było opisywane, w taki sposób, by nie ryzykować nagłego zbicia kursu (choć raz to się zdarzyło i był mocny zjazd na 3,05)
- niepewność co do zamiarów RK odnośnie wezwania i delistingu (np. czy ktoś nie po to teraz tak pompuje kurs, by zdążyć wywalać wysoko, jeśli nagle zostanie ogłoszone wezwanie tylko po 3,00?) - ale to tylko luźne domysły
- IMO - ktoś z dużą ilością akcji i kasy (byc moze nie swojej, lecz powierzonej - np. słupy, animator itp.) bez ryzyka osobistej straty bawi się w to pompowanie kursu, korzystając z małej płynności i właściwie nieograniczonej dowolności w ustawianiu zleceń po obu stronach, czego ilustracją jest dzisiejsza sesja z wyciąganiem kursu na niewielkim wolumenie
co do fundamentów, wciąż niewiele o nich wiadomo: brak konkretnej strategii, brak prezesa, niewiadome co do banków (kowenanty) i aktualnych roszczeń fiskusa, nieoczekiwane sprzedaże (hutmen, FŁT)
no i nic w nieskończoność nie rośnie, a ten, co pompuje kurs też filantropem nie jest i nie robi tego z dobrego serca dla tych, co tu wiszą po wysokich zakupach
ale jest też inna możliwość interpretacyjna - zupełnie odwrotna: moze akurat ew. wezwanie będzie np. po 4, 00 i ktoś pod taką ewentualność usiłuje skupić?