Co by było nie ma najmniejszego znaczenia.
Gdyby komuś zabrakło internetu i taki milion by poszedł , to widłowy by poczekał z godzinkę- dwie i znalazłyby się akcje na sprzedaż.
I zakładając, że taki milioner przez ten czas by nie odzyskał netu, to byłby nieco w plecy - po takim podbiciu przez jednego gracza okazało by się, że nikogo za nim nie ma.
Kurs poszedłby na powiedzmy 50% w górę - i po lewej stronie zrobiłoby się skrajnie pusto. I wodospad z +50 na , powiedzmy, +12 procent.
No chyba, że jakieś ESPI - ale to zawsze inna kwestia.