Chyba jednak nie wszyscy pamiętają Tomasiewicza (ja słyszę pierwszy raz o człowieku). Do tej pory myślałem że ci co inwestowali w Biomed, to robili to bo rosło, bo korzystali z covidowej gorączki, nie sądziłem że ktoś wierzył w tą innowację. Od początku było jasne że abstrahując od wyników, tego nie da się robić na skalę przemysłową. Dlatego na biomedzie nie było żadnych fundów, inwestorów znających temat, tylko ulica, tak jak na Simfabric, Columbusie. To były od początku bańki, na których zarabiali techniczni inwestorzy. Jeśli naprawdę wierzyłeś w sukces Biomedu, to powinieneś dać sobie spokój z biotechem i medtechem, bo i tak nic nie zarobisz, sprzedaż sfrustrowany przed komercjalizacją