Jeżeli jest jakaś k... sprawiedliwość w tym kraju (co do tego niestety pewnie większość z nas ma wątpliwości), to tę kasę odzyskasz. Dobrze, że masz ze wszystkiego logi itd.
W takich momentach się cieszę, że inwestuję własnymi środkami, bez dźwigni i średnio-/długoterminowo. U mnie straty są jak dotąd generalnie nieduże i mieszczące się w zakresie mojej tolerancji ryzyka.