Skąd pesymizm? Jeżeli spółka ma jeden duży projekt (112), z którym może nie dać sobie rady, to wszystkie siły zostaną tam rzucone. Ryzyko więc wzrasta. Dodatkowo planowane są duże inwestycje (dofinansowane z EU), na które nie mają środków i raczej drugi raz inwestorów już nie przekręcą. Drugi rok z rzędu nie będzie dywidendy. Likwidowane są spółki, które miały być filarem innowacyjności. Płatności mobilne cały czas generują straty. Dalej mam wymieniać skąd u mnie równiez pesymizm?