Artykuł ciekawy aczkolwiek relatywnie potwierdza moje stanowisko, że naszemu faworytowi mocno nie po drodze z rządem a to rodzi z kolei zasadne pytania o taki stan rzeczy. Czemu jako faworyci rozwoju krajowego 155mm nie są brani pod uwagę? Czy jest to standardowy szlam polityczny i nepotyzm czy jednak jest coś grubszego na rzeczy? Nazywajcie mnie siewcą niepokoju ale pytania są zasadne i niech każdy inwestor kwantyfikuje ryzyka. Nie zmienia stanu rzeczy, że GN powinien sobie poradzić bez rządowej jałmużny.