Biedny Pan K. Na jego spółkach, np. Krezus, też działy się dziwne rzeczy. Tego już nie pamięta? Znalazła się kolejna ofiara represyjnego państwa. A jak dorobił się swojego majątku? Zaczynał od skupu złomu a potem nagle stał się właścicielem bodajże toruńskiej Elany i milionerem.