Ej serio? Bo nie do końca wierzę, że to rośnie, bo ludzie przeczytali artykuł na blogu, który sam opisuję się jako: Kultura, kuchnia, podróże, produktywność. I nagle autor wywala artykuł z analizą spółki giełdowej? Serio dlatego kupujecie? Już pomijając, że są tam same oczywistości, które można wyczytać z raportów itp. W wcześniej tego nie widzieliście i dostrzegliście po tym artykule? Serio? Kultura, kuchnia, podróże, produktywność?