Staroń chciał na koniec stycznia rozliczyć się z babinskimi a jednoczesnie wprowadzic do aqt nieruchomość i normalnie współpracować ze wszystkimi w tym z babinskimi.Niestety pewien pan stojący za jednym z akcjonariuszy skutecznie plan rozwalił.swoja droga babinscy podobno wczesniej dostawali od spolki kilka propozycji rozwiazania wzajemnych roszczen ale zawsze im cos nie pasowalo.co za ludzie.pawluk tez o tym wiedzial.no i szkoda tej szansy styczniowej.byloby pewnie normalnie i firma bylaby pewnie daleko dalej niz jest teraz.